115 mln euro – taki będzie budżet AGILE – programu na rzecz reaktywnych i szybkich innowacji w dziedzinie obronności. To będą środki, po które od początku przyszłego roku będą mogły sięgnąć małe i średnie przedsiębiorstwa i start-upy i z których finansowany ma być rozwój innowacji. Chodzi o przełomowe technologie obronne, ale też o dostosowywanie technologii cywilnych do rynku obronnego. Co ważne, od złożenia wniosku przez przedsiębiorstwo do przyznania dotacji ma mijać nie więcej niż cztery miesiące.
– Podchodzę do tego z ostrożnym optymizmem, bo nie znamy jeszcze wielu szczegółów. To program pilotażowy, stąd tak niewielka kwota – wyjaśnia „Rz” Michał Dworczyk, wiceprzewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Obrony Europarlamentu, który był zaangażowany w prace nad projektem. – Założenie jest takie, że w nowych ramach finansowanych na lata 2028–2034, znalazłyby się na to znacznie poważniejsze środki. Oczywiście pod warunkiem, że pilotaż byłby udany i miał wymierne pozytywne skutki – dodaje polityk Rozwoju Plus.
Czytaj więcej
MON i BBN są na ostatniej prostej uzgadniania ważnego dokumentu dla naszej obronności. Obecnie obowiązująca strategia została przyjęta w 2020 r., a...
– Europa nie może sobie pozwolić na powolne działanie, gdy zagrożenie pojawia się szybko. AGILE jest naszą odpowiedzią: szybkie uruchamianie finansowania, ograniczenie biurokracji oraz zdecydowane zamknięcie drzwi przed tymi, którzy nie podzielają naszych wartości. Innowacyjność jest siłą Europy. Wreszcie ją wykorzystajmy – stwierdził z kolei Łotysz Ivars Ijabs, główny poseł sprawozdawca Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii z frakcji Renew Europe.
Polski przemysł obronny w niewielkim stopniu korzysta ze środków uruchamianych przez Unię Europejską
To już kolejny program unijny, który w ostatnich latach przygotowała Komisja Europejska. W lipcu 2023 r. wydano rozporządzenie uruchamiające 500 mln euro z budżetu UE „w celu wsparcia zwiększania zdolności w zakresie produkcji amunicji ziemia-ziemia i amunicji artyleryjskiej, a także pocisków”. Był to program ASAP.
Kilka miesięcy później, w październiku 2023 r. europarlament zatwierdził program EDIRPA, w ramach którego przekazał państwom członkowskim 310 mln euro na wspólne zakupy amunicji, w obszarze obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz na platformy lądowe. Znacznie większy jest budżet programu EDIP, ponieważ wynosi on 1,5 mld euro. Ten program ma „zwiększyć konkurencyjność i elastyczność reagowania europejskiego przemysłu obronnego”. Mocno upraszczając, te środki trafią do europejskiego przemysłu obronnego.
Z polskiego punktu widzenia, problemem jest to, że do tej pory z tych środków w stosunkowo niewielkim stopniu korzysta nasz przemysł obronny. W programie ASAP pozyskaliśmy zaledwie 2 mln euro (mniej niż pół proc. budżetu), w programie EDIRPA nie skorzystały nasze firmy, choć Polska „podłączyła” się do zakupów amunicji jako kupująca, czyli byliśmy beneficjentem tych środków jako państwo, a EDIP tak naprawdę dopiero się rozkręca.
Dobra wiadomość: Komisja Europejska zaczęła dostrzegać obronność
Kolejnym wyzwaniem jest to, że porównując z krajowymi budżetami na obronność, środki, które przeznacza na ten cel UE, są niewielkie. Dla porównania: roczny budżet na obronność Polski to ok. 200 mld zł, a niemiecki jest w 2027 r. nominalnie ponad 3 razy większy. Mimo to warto odnotować, że choć Komisja Europejska zgodnie z traktatami nie odpowiada za obronność, to jednak w ostatnich latach widać wyraźną zmianę w unijnym podejściu do finansowania przemysłu zbrojeniowego. Przez lata to był temat tabu, a teraz pojawiają się kolejne małoskalowe pilotaże programów, jak choćby AGILE. Do tej pory zdecydowanie największą tego typu inicjatywą jest instrument SAFE, czyli 150 mld euro przeznaczonych na pożyczki na zakup uzbrojenia. Ale te pieniądze trzeba będzie zwrócić, to nie są granty.
Program SAFE
Jeszcze większe zmiany powinny się pojawić właśnie wraz z nowym budżetem unijnym, który zacznie obowiązywać od 2028 r. W ramach Wieloletnich Ram Finansowych do 2034 r. na obronność i projekty kosmiczne może zostać przeznaczonych ok. 150 mld euro, a do tego dojdzie co najmniej kilkanaście mld na inwestycje, które mają zwiększyć „mobilność wojskową”, czyli w infrastrukturę zapewniającą szybszy przerzut wojsk.