Karol Nawrocki znalazł się między młotem a kowadłem. Prezydent ma do wyboru: podpisać ustawę o SAFE (unijnym programie wsparcia dla europejskiego przemysłu zbrojeniowego), skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego albo zawetować. Teoretycznie głowa państwa ma jeszcze inne wyjście: może wprowadzić do ustawy poprawki, ale na dłuższą metę nic one nie zmienią w tym zakresie, na którym zależy pierwszemu obywatelowi RP.
Czytaj więcej
Sejm przyjął ustawę dotyczącą instrumentu pożyczkowego SAFE, w ramach którego mamy pożyczyć ponad 180 mld zł na projekty obronne. Opozycja głosował...
Karol Nawrocki, pierwszy lobbysta administracji Donalda Trumpa?
Prezydent chciałby, żeby środki z SAFE były wydawane również w USA. Tak się jednak nie stanie. Mimo oczekiwań polityków partii Jarosława Kaczyńskiego pieniądze z unijnego programu wsparcia dla europejskiego przemysłu zbrojeniowego nie będą przeznaczone na zakupy ani w Stanach Zjednoczonych, ani w Korei Południowej. Czyli w krajach, w których Polska za rządów PiS robiła największe zakupy zbrojeniowe. Twarzą zawieranych kontraktów, po inwazji Rosji na Ukrainę, był Mariusz Błaszczak, ówczesny minister obrony narodowej, dziś wiceprezes PiS i zausznik Jarosława Kaczyńskiego.
Kontrakty w czasie pierwszych lat wojny budziły kontrowersje, ze względu na skalę, tempo finansowania i rezygnację z dostawców europejskich, ale nie spotkały się z próbą blokady przez ówczesną opozycję (dzisiaj rządzących) również dlatego, że poparcie społeczne dla zakupów zbrojeniowych na początku wojny było gigantyczne.
Czytaj więcej
Dwie trzecie respondentów dobrze ocenia plany MON dotyczące zakupów broni dla polskiej armii.
Teraz pytania o uprzywilejowanych kontrahentów wracają do PiS, zarówno jeśli chodzi o transparentność zawieranych umów, atrakcyjność cenową i powodów, dla których nie wybrano sprzętu z krajów należących do Unii Europejskiej, co było osłabianiem europejskiej współpracy obronnej na rzecz kraju spoza NATO i UE. Ale dzisiaj PiS nie chce odpowiadać na pytania o przejrzystość zawieranych umów – chce natomiast kontynuować zakupy w USA i Korei. Tyle że nie jest możliwe.
W obecnym kształcie programu, kiedy 65 proc. komponentów sprzętu ma być z UE, współpraca z amerykańskimi i koreańskimi podmiotami w ramach SAFE nie jest możliwa, na taką skalę jak chce prezydent i PiS. Karol Nawrocki chciałby, żeby środki z SAFE były wydawane również w USA, dlatego lobbuje na rzecz administracji Donalda Trumpa, która ma docenić starania głowy państwa.
Warto zwrócić uwagę także na to, że Karol Nawrocki większą część ostatniej Rady Bezpieczeństwa Narodowego poświęcił na sprawy związane właśnie z wydawaniem środków z SAFE i do tej dyskusji był przygotowany najlepiej ze wszystkich trzech spraw, nad którymi wówczas debatowano.
Czy prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę o SAFE
Po wyjściu ustawa o SAFE z parlamentu prezydent będzie miał kilka tygodni na podjęcie w jej sprawie decyzji. Co zrobi głowa państwa? – Nawrocki nie ma interesu w tym, żeby ułatwiać rządzącym życie i podpisywać SAFE – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” senator mający dobre relacje z głową państwa.
Tym bardziej że PiS i Konfederacja, dwa środowiska bliskie prezydentowi, zagłosowały w Sejmie przeciwko ustawie. Obie formacje nie mają jednak niezbędnej większości do jej zablokowania. Czy zablokuje ją głowa państwa? Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że ważny w tej sprawie będzie odzew społeczny. Jeśli przytłaczająca część Polaków będzie za programem SAFE, to prezydent w trybie następczym odeśle ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, a może i ją podpisze, słyszymy z otoczenia głowy państwa. – Poczekajmy – mówi nam prezydencki minister.
Karol Nawrocki, który nie ma dobrej passy i odnotowuje spadek zaufania w sondażach, musi się teraz tłumaczyć z użycia jego nazwiska do promocji odzieży. W Pałacu Prezydenckim panują wewnętrzne spory, Karol Nawrocki nie może sobie w takiej sytuacji pozwolić, żeby płynąć pod prąd opiniom Polaków. Dlatego przez najbliższe trzy tygodnie PiS oraz otoczenie prezydenta zrobią dużo, żeby odbiór społeczny SAFE osłabić, a Polaków zniechęcić do programu. Tym bardziej, że problem SAFE ma dla PiS i Nawrockiego drugie dno.
Czytaj więcej
Największym naszym problemem z programem SAFE – w kontrze do ideologicznej, antyniemieckiej narracji PiS, że pakujemy się w objęcia Berlina – jest...
Jarosław Kaczyński uderza w sukces Donalda Tuska
SAFE to sukces administracji Donalda Tuska. Największe środki w ramach wartego 150 mld euro programu popłyną do Polski, co wzmocni bezpieczeństwo naszego kraju. Wie o tym też PiS, które wcześniej program chwaliło. „Fundusz SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP. Nie możemy pozwolić na to, aby te środki zostały zmarnowane lub skierowane do zagranicznego przemysłu zbrojeniowego” – pisał 23 września 2025 r. Mariusz Błaszczak. W 2022 r. Jarosław Kaczyński mówił: „Lepiej być zadłużonym niż okupowanym”. Co się zmieniło? Poza tym, że kierunek wydawania środków jest sprzeczny z interesami PiS, Kaczyński ma też interes, żeby odebrać Tuskowi sukces, jakim jest SAFE.
Po inwazji Rosji na Ukrainę Polska pomagała sąsiadowi na niespotykaną dotąd skalę. Rządy sprawowało wtedy PiS, a prezydentem był Andrzej Duda. Obóz Jarosława Kaczyńskiego jednoznacznie kojarzył się Polakom jako obrońca kraju uciskanego, jednoczący społeczeństwo wokół flagi. – PiS ma reputację partii broniącej Polski, a programem SAFE Tusk może przejąć od Kaczyńskiego prymat partii niepodległościowej – mówi w rozmowie z „Rz” polityk PiS. Stąd też atak na SAFE niewybrednymi środkami, do których należy narracja o tym, że środki mogą Polsce zostać zabrane, gdy rządzić będzie PiS lub że mają one iść „do swoich” w UE, głównie Niemców.
Dlatego nowy przekaz partyjny PiS głosi, że kto ośmiela się skrytykować administrację Donalda Trumpa, ten działa na rzecz Rosji i chce, żeby Polska była pod butem Niemiec. Narrację partyjną wprost artykułował Adam Bielan w rozmowie z radiem RMF FM, gdzie porównywał krytykę pod adresem Trumpa do krytykowania prezydenta Ronalda Reagana w czasach zimnej wojny. Jarosław Kaczyński mówił podczas konferencji prasowej, że skierowanie programu SAFE nie w stronę USA to powrót „Polski pod niemiecki but”. Krytyka SAFE ze strony PiS jest powszechna, a prezes oczekuje, że Karol Nawrocki zawetuje ustawę.
Czytaj więcej
Unijny program SAFE, z którego Polska ma otrzymać miliardy pożyczki na sfinansowanie dozbrojenia polskiej armii, dotyka pewnego fundamentalnego wyz...
Nastroje społeczne i sondaże wewnętrzne będą kluczowe dla decyzji głowy państwa
Z informacji „Rzeczpospolitej” z Pałacu Prezydenckiego wynika, że prezydent rozważa zawetowanie lub skierowanie ustawy o SAFE do TK.
– Prezydent powinien zawetować ustawę – mówi nam polityk PiS, który ma dobry kontakt z Jarosławem Kaczyńskim i administracją Trumpa. – Kluczowe dla decyzji będą nastroje społeczne – dodaje. A te nie są dziś po myśli PiS. Polacy chcą przyjęcia SAFE i nie chcą, żeby administracja USA angażowała się w polską politykę.
Czytaj więcej
„Czy Pana/i zdaniem Polska ma alternatywę wobec sojuszu z USA?” - takie pytanie zadaliśmy w sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Uczestników sondaż...
– Jeśli okazałoby się, że Polacy chcą SAFE i sondaże, również badania wewnętrzne pokazywałyby , że przytłaczająca większość chce, żeby Polska zadłużała się na dekady, to prezydent może mieć problem z zawetowaniem ustawy – mówi „Rzeczpospolitej” polityk z otoczenia prezydenta.
W obozie władzy już powstał plan, jak obejść weto prezydenta. – Wprowadzimy SAFE za pomocą rozporządzenia i decyzji rządu – mówi nam polityk z obozu władzy.
W koalicji rządzącej nikt nie ma złudzeń, że Karol Nawrocki nie postąpi inaczej niż PiS i Konfederacja w Sejmie i nie podpisze ustawy godzącej w interesy administracji Donalda Trumpa. – Nawrocki zrobi w sprawie SAFE, co każą Kaczyński i Trump, to oczywiste – mówi nam jeden z ministrów KO. Czy rzeczywiście tak będzie? Pewne jest, że najbliższe dni i tygodnie zdominuje tematyka SAFE.
Czytaj więcej
„Jak ocenia Pani/Pan unijny program SAFE w ramach którego Polska ma uzyskać nisko oprocentowane pożyczki na sumę 44 mld euro, które mają być przezn...