We wtorek rano odbyło się posiedzenie Komitetu Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego, któremu przewodniczył premier Donald Tusk. – Premier Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował projekt uchwały rządu, w celu podjęcia działań na rzecz utworzenia stałej bazy Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Polsce – stwierdził polityk przed mającym się odbyć później posiedzeniem Rady Ministrów. – To jest wbrew pozorom bardzo poważne przedsięwzięcie, organizacyjnie i finansowo. Jeśli myślimy serio o stałej bazie, to musimy zacząć przygotowywać Polskę. Bo to jest także wysiłek. To nie jest tylko wielka szansa na radykalne zwiększenie bezpieczeństwa Polski, ale to jest także wielki wysiłek organizacyjny – dodał.

Reklama
Reklama

Foto: Tomasz Sitarski

Rząd uchwałę przyjął, ale do tej pory nie upubliczniono jej treści. 

Bazy USA w Polsce. Wykorzystać okienko możliwości

Przypomnijmy, że uchwała to pokłosie informacji o tym, że USA wycofają część swoich wojsk z Polski. Po upublicznieniu tej wiadomości, polscy politycy, zarówno przedstawiciele rządu, jak i Pałacu Prezydenckiego, zaczęli lobbing, by tak się nie stało. Co kluczowe, także część amerykańskich polityków, w tym polityków Partii Republikańskiej, tę decyzję skrytykowała. Prezydent Donald Trump napisał później w mediach społecznościowych, że USA przyślą do Polski 5 tys. żołnierzy, ale nie jest jasne, jak to będzie wyglądać w szczegółach.

– Spytaliśmy wprost o stałą obecność, a Amerykanie poprosili o ofertę i dlatego MON wysłało taki list intencyjny. To ważny sygnał, że otworzyło się okienko możliwości i trzeba z niego jak najszybciej skorzystać – wyjaśniał w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Bartosz Grodecki, szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – Teraz musimy przekuć to w konkrety, czyli znaleźć finansowanie, przygotować specustawę, wybrać miejsce, rozpocząć prace planistyczne, przyjąć harmonogram działania i przekazać to Amerykanom, mówiąc: jesteście ważni, budujemy dla was infrastrukturę, przyjeżdżajcie, potrzebujemy was, waszej obecności. Trzeba to zrobić, skoro zależy nam na wzmacnianiu naszego bezpieczeństwa. Koszt jest duży. Ale nie uważam, że w sytuacji, w której jesteśmy, budżet państwa nie jest w stanie tego udźwignąć – dodawał polityk.

Czytaj więcej

Maciej Miłosz: Fort Trump 2.0 szansą na koniec wojny polsko-polskiej

Wiadomo, że w kontekście stałej bazy USA rozpatrywane są dwie lokalizacje na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce. Możliwe jest, że byłaby to rozbudowa funkcjonującej już bazy.

Stała baza wojsk USA w Polsce. Decyzja należy do Waszyngtonu

Obecnie w Polsce, de facto, jest już kilka stałych baz USA. Są to m.in. Redzikowo, gdzie znajduje się jednostka systemu Aegis Ashore i Powidz, gdzie znajdują się magazyny APS, w których składowany jest sprzęt dla ciężkiej brygady, m.in. czołgi i ciężkie transportery.

Teraz polscy politycy walczą o to, by w zachodniej Polsce powstała taka infrastruktura, jak np. w Niemczech, gdzie amerykańscy żołnierze mieszkają ze swoimi rodzinami, są przedszkola i szkoły dla ich dzieci i tak naprawdę są oni już częścią lokalnej społeczności. Tak jest np. w Ramstein.

Czytaj więcej

Marek Kutarba: Stała obecność żołnierzy USA w Polsce? Nie mieliby gdzie mieszkać

Jakie są szanse, że projekt budowy takiej bazy w Polsce się powiedzie? Decyzja jest po stronie Amerykanów. To, co my możemy zrobić, to stworzyć im jak najlepsze warunki do tego, by chcieli tu być, by ich przekonać do zapuszczenia militarnych korzeni nad Wisłą. Warto podkreślić, że w tej sprawie, co jest raczej niespotykane, rząd Donalda Tuska i prezydent Karol Nawrocki grają do jednej bramki. Ale nawet to nie gwarantuje pozytywnego przebiegu tej rozgrywki.