Estakada w Chorzowie została wybudowana w latach 70. Dziennie przejeżdżało przez nią ok. 45 tys. pojazdów. „(…) władze Chorzowa chciałyby ją wyburzyć, ale w jej miejsce nie zamierzają stawiać kolejnej tego typu konstrukcji (…)” – informuje WNP.

Zły stan techniczny drogowych estakad z PRL-u

Portal zwraca uwagę, że obiekty drogowe, które wymagają gruntownych remontów lub wyburzenia i wybudowania w ich miejsce nowych, niejednokrotnie są częścią dróg tranzytowych prowadzących przez dane miasto. Korzystają z nich nie tylko jego mieszkańcy. Tak jest w Sosnowcu.

„Miasto właśnie ogłosiło przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej oraz pełnienie nadzoru autorskiego dla rozbudowy fragmentu Alei Zagłębia Dąbrowskiego wraz »z rozbudową obiektów inżynierskich«. Przedmiot zamówienia obejmować ma m.in. rozbudowę alei na odcinku 820 m, rozbiórkę dwóch istniejących obiektów inżynierskich o długości 626,5 m oraz budowę nowych obiektów inżynierskich nad istniejącymi przeszkodami (m.in. Czarną Przemszą i torami kolejowymi)” – czytamy.

Czytaj więcej

Nowe drogi w Polsce 2026: S6, A2, S7 i rekordowe inwestycje

Trasa jest częścią drogi krajowej nr 94, będącej „wylotówką” w stronę Olkusza i dalej Krakowa. Koszt planowanej inwestycji to ok. 200 mln zł. Miasto zastrzegło, że nie wyłoży takiej kwoty ze swojego budżetu, liczy na dofinansowanie ze środków zewnętrznych. Władze Sosnowca wystąpiły do Ministerstwa Infrastruktury o stworzenie specjalnego programu przewidującego realizację takich przedsięwzięć.

– Odpowiedź była taka, że możemy korzystać z rezerwy na to przeznaczonej. Odpowiedź pana wiceministra, że możemy szukać środków w ramach rezerwy, która ma 300 mln zł i jest przeznaczona dla całego kraju, jest co najmniej kuriozalna – powiedział Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca podczas posiedzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Wezwał GZM do „nie odpuszczania tematu”.

Czytaj więcej: Sypią się drogowe estakady z późnego PRL-u. Miasta mają trudny wybór