Służby rozbiły międzynarodową siatkę komunikacyjną, w której uczestniczyły osoby nieletnie zafascynowane przemocą i masowymi zbrodniami. Jedną z osób uczestniczących w przygotowaniach do zamachu na placówkę oświatową w Kanadzie okazała się polska nastolatka.

Polska policja we współpracy z FBI pomogła udaremnić zamach na szkołę w Kanadzie

Działania operacyjne funkcjonariuszy z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz policjantów z Pomorza rozpoczęły się po sygnale od amerykańskich służb federalnych. Śledczy przejęli zapisy rozmów prowadzonych na szyfrowanych kanałach, gdzie planowano atak z użyciem broni palnej i noża. 17-latka aktywnie uczestniczyła w wymianie informacji, dostarczając konkretne wytyczne dotyczące budowy ładunku wybuchowego z ogólnodostępnych elementów.

Czytaj więcej

Bomba w plecaku. Rosjanie zatrzymali obywatelkę Niemiec

Podczas przeszukania mieszkania podejrzanej zabezpieczono nośniki danych potwierdzające jej aktywność w grupach promujących nienawiść. Nastolatka w sieci posługiwała się pseudonimem nawiązującym bezpośrednio do sprawcy strzelaniny w Columbine High School z 1999 roku. Śledczy ustalili, że w środowisku panował swobodny kontakt radykalizującej się młodzieży z Polski z osobami o podobnych poglądach z Turcji czy Kanady.

W toku czynności policjanci dotarli do drugiej 17-latki, która otrzymała instrukcje od głównej podejrzanej. W jej przypadku kontakt uznano za incydentalny. Jednocześnie ujawniono sprawę 12-latka, który utrzymywał relacje z osobą podejrzewaną o planowanie zamachu w innym kraju. Wszystko to wskazuje na wzrost aktywności dzieci w przestrzeniach cyfrowych promujących terroryzm.

Czytaj więcej

Kolejny atak na synagogę w Londynie. „Możliwe powiązania z Iranem”

Co grozi 17-latce z Polski, która chciała pomóc w ataku na szkołę w Kanadzie?

W oświadczeniu czytamy: „Zatrzymana 17-latka usłyszała zarzut pomocnictwa w przygotowaniu ataku na szkołę w Kanadzie poprzez przekazanie instrukcji dotyczących konstruowania materiałów wybuchowych”.

Młodej kobiecie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze apelują do opiekunów o większą czujność, ponieważ współczesna dezinformacja oraz treści epatujące przemocą stają się narzędziem manipulacji, na które najmłodsi użytkownicy sieci nie są odporni.