MON zamawia okręt dla polskiej marynarki za 755 mln zł

Gdyńska spółka – dziś w Polskiej Grupy Zbrojeniowej – w konsorcjum z innymi morskimi firmami PGZ wybuduje i wyposaży w specjalne instalacje nowy okręt dla polskiej marynarki. Za jednostkę gotową do podwodnych zadań MON zapłaci 755 mln zł.

„Ratownik”, pionierska konstrukcja zaprojektowana przez gdyńskie biuro MMC Ship Design & Marine Consulting, będzie bazą dla misji ratowniczych i płetwonurków spieszących na pomoc zagrożonym załogom okrętów podwodnych. Okręt zamówiony jeszcze w zeszłym roku przez Inspektorat Uzbrojenia MON ma być gotowy do służby w końcu listopada 2022 roku. Kontrakt przewiduje opcję zakupu bliźniaczego okrętu w przyszłości.

Czytaj także: Kormoran II: powstaje kolejny polski niszczyciel min

Na pomoc podwodnym okrętom

Najnowocześniejszy w Europie pełnomorski „Ratownik” będzie miał 96 metrów długości i 19 metrów szerokości. Wyporność okrętu sięgnie ok. 6 tys. ton. Jednostka zabierze na pokład 100 marynarzy. Okręt będzie wyposażony m.in. w nowoczesny zespół komór hiperbarycznych, które umożliwią nurkom działanie na głębokości do 150 metrów. Na pokładzie jednostki znajdzie się również lądowisko dla śmigłowca, a okręt będzie wyposażony w najnowocześniejszy system nawigacyjny w tym układ dynamicznego pozycjonowania DP2.

Marynarka Wojenna zdecydowała, że do podstawowych zadań jednostki będzie należało m.in. niesienie pomocy załogom unieruchomionych okrętów podwodnych, a także zapewnienie wsparcia dla grup bojowych prowadzących wszelkie podwodne prace z użyciem morskich pojazdów ROV.

Zadaniem fachowców z PGZ Stoczni Wojennej będzie budowa infrastruktury dla podwodnych działań i wyposażenie okrętowej platformy w specjalistyczny kompleks nurkowy. Za wykonanie kadłuba w okrętowym konsorcjum będzie odpowiedzialna przede wszystkim Stocznia Remontowa Nauta. Integrację pokładowej elektroniki, w tym systemów łączności i nawigacji, a także zarządzania misją zapewni należące do PGZ gdyńskie Centrum Techniki Morskiej.

Egzamin ze „Ślązaka”

Po upływie półrocza od przejęcia Stoczni Marynarki Wojennej, która przez lata pozostawała w stanie upadłości likwidacyjnej, sytuacja spółki odkupionej od syndyka przez PGZ systematycznie się poprawia. Obecnie PGZ Stocznia Wojenna finalizuje prace związane z dokończeniem budowy patrolowca ORP „Ślązak”, (to dawna i słynna już korweta Gawron). Marynarki Wojenna oczekuje, że „Ślązak”, przejdzie próby morskie i trafi do służby w marcu przyszłego roku. – Prace przy długo wyczekiwanym we flocie patrolowcu przebiegają zgodnie z harmonogramem – zapewnia zarząd PGZ SW.

Obecnie PGZ Stocznia Wojenna buduje także, wspólnie ze stocznią „Nauta”, okręt wywiadowczy dla Szwedzkiej Marynarki Wojennej. Oba przedsiębiorstwa są odpowiedzialne za zbudowanie częściowo wyposażonego kadłuba okrętu, który będzie się składał z 35 sekcji o łącznej masie ok. 550 ton. Również w tym przypadku prace idą zgodnie z planem.

Podnosząca się z upadku stocznia z Oksywia finalizuje także bieżące zadania remontowe m.in. kontrakt dotyczący modernizacji okrętu ratowniczego ORP Piast. Jego realizacja rozpoczęła się w czasach, gdy Stocznia Marynarki Wojennej pozostawała jeszcze w stanie upadłości likwidacyjnej. Również w przypadku tego kontraktu Spółka ściśle kooperuje ze Stocznią Remontową „Nauta” wchodząca w skład morskiej dywizji PGZ. PGZ SW prowadzi także remonty trałowca ORP „Śniardwy”. Częściowo jest także zaangażowana w naprawę okrętu ORP „Lublin”.

Dobry sygnał – inwestycje

Co istotne, powracająca do pełnej stoczniowej aktywności firma zaczęła inwestować – zamówiła nowe półautomaty spawalnicze, urządzenia transportowe – sztaplarki i wózki akumulatorowe. Rozpoczęto remonty urządzeń dźwigowych i modernizację stoczniowych żurawi. Odnawiane są także pomieszczenia socjalne załogi, biura i warsztaty. Na wykonanie pierwszego etapu programu modernizacji infrastruktury PGZ Stocznia Wojenna przeznaczy ok. 50 mln zł.

Prezes Stoczni Konrad Konefał podkreśla, że po raz pierwszy przedsiębiorstwo występowało w tym roku pod nowym szyldem PGZ Stocznia Wojenna na niedawnych targach obronnych MSPO w Kielcach oraz Międzynarodowych Targach Budowy i Wyposażenia Statków, Maszyn i Technologii Morskich w Hamburgu.

– W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości PGZ Stocznia Wojenna wraca do gry na międzynarodowym rynku przemysłu stoczniowego. Nasi obecni i potencjalni partnerzy widzą pozytywne zmiany, jakie zachodzą w spółce i dostrzegają jej potencjał przemysłowy. Obecność PGZ Stoczni Wojennej na międzynarodowych wystawach to element budowania pozycji rynkowej firmy jako partnera najsilniejszych europejskich przedsiębiorstw przemysłu obronnego i cywilnego – podkreśla prezes Konrad Konefał.

Mogą Ci się również spodobać

Amerykańskie wsparcie dla pakistańskich F-16

Departament Stanu wydał zgodę na sprzedaż Pakistanowi pakietu usług wsparcia eksploatacji samolotów Lockheed Martin ...

Niemiecki zaopatrzeniowiec Donau. Fot./Bundeswehr/Fischer.

Niemiecki okręt zostanie wyremontowany w Polsce?

Niemieckie media poinformowały, że jedna z polskich stoczni ma podpisać umowę na remont okrętu ...

F-16 Jastrząb. Fot./MON.

100 tys. godzin nalotu polskich F-16 Jastrząb

2. Skrzydło Lotnictwa Taktycznego poinformowało, że flota polskich wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-16C/D ...