Jaki offset przy zakupie F-35?

Makieta myśliwca F-35A Lightning II prezentowana podczas MSPO w Kielcach. Fot./Roman Bosiacki

Zespół ekspercki powołany przez Polskie Lobby Przemysłowe apeluje, aby przy okazji pozyskania samolotów wielozadaniowych F-35 Polska zadbała o umowę offsetową.

Dokument ten podpisał prof. Paweł Soroka, koordynator Polskiego Lobby Przemysłowego im. Eugeniusza Kwiatkowego. Analizę przesłano do premiera Mateusza Morawieckiego, szefa resortu obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, prezydenta RP Andrzeja Dudy, a także ministrów, posłów, dowódców i szefów innych organów państwowych.

Czytaj także: F-35 bez offsetowych technologii

W ekspertyzie, która do nas trafiła czytamy, że „zakup za granicą samolotu F-35, systemów WISŁA, HIMARS, rakiet do systemu NAREW oraz realizacja programów KRUK i ORKA wiązać się będzie z przekazaniem znacznych kwot zagranicznym producentom. Dlatego zakupy te powinny być skompensowane znacznym offsetem, a zwłaszcza transferem najnowszych technologii do naszego przemysłu i jego zaplecza badawczo-rozwojowego w celu wzmocnienia i modernizacji Polskiego Potencjału Obronnego”.

Czytaj także: Offset za patrioty coraz bliżej

– Byłby to istotny impuls w modernizacji naszej gospodarki, zapewnieniu jej zdolności mobilizacyjnych i realizacji Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, zwłaszcza, że w najbliższym czasie rozwój polskiej gospodarki ma opierać się przede wszystkim na innowacyjności – uważają autorzy ekspertyzy.

Zwracają uwagę, że „w przypadku braku związanego z nimi offsetu lub niewielkiej jego skali, doświadczymy znacznego pogorszenia stanu sektora przemysłu obronnego w Polsce, który jest nieodłączną częścią systemu bezpieczeństwa państwa, co doprowadzić może w konsekwencji do upadłości wielu ważnych dla obronności państwa przedsiębiorstw i ośrodków badawczo-rozwojowych”.

Transfer technologii przemysłowych

W negocjacjach offsetowych z Lockheed Martin strona polska powinna postulować – zdaniem ekspertów: zwiększenie oferty offsetowej przy zakupie kolejnych baterii systemu „Patriot” w ramach programu WISŁA. Chodzi tu także o technologie mogące mieć zastosowanie w realizacji systemu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu (program NAREW).

Autorzy postulują także przekazanie Wojskowym Zakładom Lotniczym Nr 4 w Warszawie technologii i kompetencji niezbędnych do serwisu i naprawy silników samolotów F-16 (F100) i F-35 (F135) produkcji Pratt&Whitney.

Makieta myśliwca F-35A Lightning II prezentowana podczas MSPO w Kielcach. Na pierwszym planie silnik
F135. Fot./Roman Bosiacki

Przekazanie dla WSK „PZL-Kalisz” technologii i kompetencji do produkcji „określonych zespołów i podzespołów silników, agregatów i przekładni do samolotów F-16 i F-35 wraz z pakietem zamówień w łańcuchu dostaw”.

Sugerują również przekazanie polskiemu przemysłowi stoczniowemu elementów systemów i technologii służących uzbrojeniu i wyposażeniu budowanych w naszym kraju okrętów wojennych w ramach programu MIECZNIK.

Przykład idzie z zachodu

Zdaniem autorów opracowania „należy sięgnąć po narzędzia oraz procedury kooperacyjne, które zostały wypracowane i z powodzeniem zastosowane w ostatnich latach przez rządy Danii oraz Norwegii w toku pozyskiwania samolotów F-35”. Przypominają, że rząd Królestwa Norwegii uzależnił wybór samolotu bojowego „od charakteru i skali zaangażowania przez jego producenta w norweski przemysł obronny”. W efekcie zakłady Kongsberg są „niemal wyłącznym dostawcą wielu podzespołów i komponentów o kluczowym znaczeniu dla produkcji F-35 (np. pylonów dla pocisków rakietowych). Co więcej, lotniczy pocisk uderzeniowy JSM tego producenta został opracowany specjalnie dla F-35, a sam samolot dostosowany do przenoszenia tych pocisków w wewnętrznych komorach uzbrojenia”.

Czytaj także: Tanieją amerykańskie supermyśliwce F-35

Dodają, że F-35, jako maszyny V generacji, nie są już samolotami w klasycznym rozumieniu, ale efektory złożonego kompleksu rozpoznawczo-uderzeniowego. Myśliwce mogą operować jedynie w przestrzeni informacyjnej wygenerowanej przez ten system. Proponują zatem, aby zbudować narodowy moduł „zabezpieczenia ich działań (na przykład biblioteki celów), co również musi być elementem transakcji kompensacyjnych”.

Szkolenia i części zamienne

Autorzy ekspertyzy postulują, żebyśmy negocjowali pakiet szkoleniowy obejmujący także jego personel techniczny. Postulują także „udostępnienie i długoterminowe zapewnienie na miejscu w Polsce dostawy najważniejszych części zamiennych do tego samolotu, autoryzowanych przez amerykańskich producentów F-35 i włączenie polskich przedsiębiorstw do ich produkcji, oraz zapewnienie im kompetencji i technologii do serwisowania i napraw technicznych”.

„Nie powinna się powtórzyć sytuacja, z jaką ostatnio mamy do czynienia, kiedy to duża liczba posiadanych przez Polskę samolotów F-16 jest niezdolna do lotów i czeka na bardzo drogie części zamienne zza oceanu lub naprawy, które mogą być wykonane wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, w zakładach, które w pierwszej kolejności remontują liczne samoloty sił powietrznych USA” – dodają eksperci.

Czytaj także: Jest zgoda Departamentu Stanu na sprzedaż F-35 Polsce

I przypominają, aby wyzyskać pełne możliwości F-35 „musi być dla niego stworzone od podstaw środowisko techniczno-operacyjno-szkoleniowe nowego typu”. Dlatego postulują zwiększenie kompetencji Centrum Serwisowania Samolotów F-16 w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 2. w Bydgoszczy, a w następnym etapie zbudowanie autoryzowanego przez koncern Lockheed Martin – w oparciu o potencjał WZL Nr 2 i WZL Nr 4 oraz Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych – Polskiego Centrum Obsługowo-Serwisowego dla będących na wyposażeniu naszych Sił Powietrznych wielozadaniowych samolotów F-16 C/D Block 52+ oraz transportowych C-130E Hercules, a w przyszłości także dla F-35A Lightning II. Pakiet szkoleniowy powinien gwarantować stronie polskiej przeszkolenie pilotów samolotów F-35 do poziomu gotowości bojowej NATO.

F-16 Polskich Sił Powietrznych. Fot./Marian Zubrzycki

Przewidują oni także, że „równoczesne pozyskiwanie samolotów F-35 przez znaczną część państw NATO stwarza polskiemu sektorowi produkcji obronnej i lotniczej optymalne warunki dla włączenia się we współpracę rozwojową i produkcyjną z partnerskimi zakładami w takich państwach jak Belgia, Holandia, czy Norwegia. Polskie przedsiębiorstwa mogą dzięki takiej współpracy stać się trwałym, ważnym elementem europejskiego konglomeratu firm pracujących na rzecz budowy, obsługi i modernizacji samolotów F-35”.

Zdaniem Polskiego Lobby Przemysłowego im. E. Kwiatkowskiego Polska w zakresie rozwoju przemysłu obronnego powinna wzorować się na Korei Południowej, Turcji i Izraelu.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Kolejne pociski AARGM zamówione

Firma Alliant Techsystems Operations LLC podpisała umowę dotyczący dostawy IX partii produkcyjnej pocisków przełamania ...

Amerykańskie śmigłowce bliżej Republiki Czeskiej

Czesi otrzymali zgodę na potencjalny zakup dwóch typów maszyn. Mowa o śmigłowcach bojowych Bell ...

Israel Sharon: Zależy nam, by w Warszawie dostrzeżono możliwości zbrojeniowej współpracy

Rozumiemy waszą determinację w dążeniu do technologicznej niezależności polskich fabryk broni. Sami tak działaliśmy, ...