Ostrzenie pazurów pancernego Borsuka

W fazę testów i prób wchodzi najnowszy bojowy wóz piechoty (NPBWP) Borsuk. To gąsienicowy transporter nowej generacji budowany siłami polskiej zbrojeniówki.

Kiedy cztery lata temu w Hucie Stalowa Wola z publicznym dofinansowaniem (ok. 75 mln zł) startował badawczo rozwojowy program o kryptonimie Borsuk, w wojskach zmechanizowanych nadal wykorzystywano 1,3 tys. starych BWP rosyjskiej konstrukcji. Zaprojektowane w latach sześćdziesiątych podstawowe wizy bojowe Układu warszawskiego już od dawna nie przystają jednak do zagrożeń współczesnego pola walki. Jak najszybciej powinny je zastąpić nowocześniejsze i lepiej uzbrojone transportery. To cel MON i konstruktorów polskiego Borsuka.

Ostatnią poprawioną wersję nowego BWP przemysłowe konsorcjum z HSW jako liderem pokazało podczas tegorocznych, wrześniowych targów obronnych w Kielcach. Informacji o możliwościach borsuka dotąd skąpiono bo szczegóły techniczne wozu, zwłaszcza krytyczne parametry bojowe nie są jawne. Co zatem wiadomo?

Armia będzie potrzebowała na początek nawet 1 tys. nowych BWP w wersji podstawowej i kilkaset pojazdów specjalistycznych: wozów dowodzenia, ewakuacji medycznej, inżynieryjnych, technicznych. Ostrożne szacunki mówią, że cena standardowego pojazdu to ok. 25 mln zł.

Bezzałogowa wieża i kompozytowe gąsienice

Niemal połowę wartości BWP będzie stanowiła w pełni zautomatyzowana bezzałogowa wieża bojowa z 30 mm licencyjną armatą ATK Bushmaster II i karabinem maszynowym kal. 7,62 UKM-2000 C (producent – Zakłady Mechaniczne Tarnów). Wieża wyposażona w obserwacyjne głowice optoelektroniczne, sensory i podwójną wyrzutnię kierowanych pocisków przeciwpancernych Spike została zbudowana przez PGZ/HSW we współpracy z prywatną polską grupą WB Electronics.

Pod stalowym pancerzem borsuka (opcjonalnie wzmacnianym warstwowymi płytami ceramicznymi i kompozytowymi) ma się zmieścić 3 osobowa załoga (dowódca, działonowy, kierowca) i 6 żołnierzy desantu w pełnym, bojowym rynsztunku. Będą mieli do dyspozycji sterowaną hydraulicznie rampę, urządzenia komunikacji cyfrowej Fonet i systemy zarządzania polem walki BMS, do tego sensory ostrzegające przed laserowym opromieniowaniem Obra-3 (z Przemysłowego Centrum Optyki) a także licencyjny, amerykański odbiornik nawigacji satelitarnej TALIN 5000 i przyrządy rozpoznania skażeń PIMCO Chardes II.

Nowy BWP został wyposażony w zintegrowany napęd typu power-pack z 720 konnym silnikiem MTU i przekładnią Perkinsa. Pojazd będzie mógł wykorzystywać 2 rodzaje gąsienic: cichsze i lżejsze – gumowo- kompozytowe i dwukrotnie wytrzymalsze – stalowe.

Nauka pływania

Nie jest tajemnicą, że największe kłopoty konstruktorów wiązały się ze spełnieniem warunku pływalności pojazdu. Niedawne próby pokonywania przeszkód wodnych, wyporności i sterowania ruchem ciężkiego wozu w akwenach z wykorzystaniem specjalnych pędników, wypadły pozytywnie.

Opanowanie trudnej sztuki pływania ale też żmudna integracja skomplikowanej zaawansowanej elektroniki pokładowej i skoordynowanie pracy licznych poddostawców już spowodowały poślizg programu Borsuk – to zresztą nic nadzwyczajnego w przypadku złożonych projektów – tłumaczą eksperci. Jerzy Reszczyński znawca broni artyleryjskiej i pojazdów pancernych z portalu Defence24 jest gotów ogłosić sukces, gdy zapowiedziane już badania kwalifikacyjne i testy Borsuka uda się rzeczywiście przeprowadzić do końca 2021 r. i będzie można ogłosić gotowość do produkcji seryjnej w 2022 r.

Pojazdy wojny hybrydowej

Nie tylko Polska ale też wiele sojuszniczych armii wymienia obecnie przestarzałe transportery z epoki zimnej wojny na bardziej przystające do obecnych zagrożeń bojowe wozy piechoty.

Współczesne transportery i opancerzone pojazdy wojskowe muszą być przygotowane na standardowe, konwencjonalne i niekonwencjonalne wyzwania, jakie niosą m in. konflikty niesymetryczne i wojna hybrydowa – mówi Paul Zukowski wiceprezes ds. rozwoju rynku lądowych wozów bojowych BAE Systems na Europę. Brytyjski gigant zbrojeniowy właśnie zdobył kontrakt na dostawy amfibii dla US Marine Corps. To nie przypadek, że uwagę amerykańskich Marines zwrócił produkt spoza USA. To na Starym Kontynencie skumulowano w ostatnich latach inżynierskie doświadczenie umożliwiające budowę BWP odpowiadających wymaganiom konfliktów niesymetrycznych i zagrożeniom ze strony przysłowiowych „zielonych ludzików”.

Przetrwać na polu walki

Jaki pojazd jest zatem optymalny w epoce wojen hybrydowych ? – Priorytetem jest maksymalnie zwiększona mobilność i utrudniona wykrywalność w polu – mówi prezes Żukowski. Już na etapie projektowania ważne są nie tylko osłony balistyczne ale też kształt pojazdu i systemy maskujące zmniejszające np. powierzchnię odbicia radarowego. – To istotny warunek, podobnie jak cicha trakcja – zwiększający szanse przetrwania na polu walki.

Elektryzacja wozów bojowych to jeden w wiodących obecnie trendów. Chodzi nie tylko o elektryczne siłowniki wzmacniające podstawowy napęd ale zastosowanie tzw. magistrali wysokonapięciowej aby zapewnić dodatkowe, wydajne źródło zasilania zintegrowanych systemów elektronicznej obserwacji, kierowania ogniem, łączności i wymiany danych, czy układów automatyki pokładowej. Urządzenia obserwacji wizyjnej, radarowej czy detektory ostrzegające przed zagrożeniem powinny umożliwiać śledzenie sytuacji wokół pojazdu w zakresie 360 st.

Modułowy arsenał

Cechą współczesnych BWP powinna być bez wątpienia możliwość szybkiej wymiany uzbrojenia i dostosowania oręża do aktualnych potrzeb . – BAE Systems już projektuje bojowe pojazdy w których uzbrojenie można szybko rekonfigurować, dopasowując m in. kaliber armat do zadań – mówi prezes Zukowski. Dzięki wymiennym modułom i zestawom klasycznych armat oraz szybkostrzelnej broni maszynowej staje się to znacznie prostsze. Coraz częściej też obok standardowego oręża pokładowego przewiduje się możliwość zabudowania na pojeździe niekinetycznych środków bojowych: laserów, emiterów fal ultradźwiękowych czy tzw. urządzeń energii ukierunkowanej.

Pojazdy bezzałogowe na pierwszej linii

Najdalej idące koncepcje rozwoju Bojowych Wozów Piechoty, niszczycieli czołgów i wozów bezpośredniego wsparcia ogniowego przewidują budowę pojazdów opcjonalnie bezzałogowych. Mają one z założenia operować w grupie, przy czym zdalne kierowanie będzie możliwe z pokładu jednego z załogowych pojazdów ukrytych wśród innych w szyku.

Paul Zukowski twierdzi, że nawet taki gigant jak BAE Systems nie ma dziś ambicji produkowania wszystkich komponentów do pojazdów. Standardem stało się integrowanie modułów konstrukcyjnych pozyskiwanych od certyfikowanych poddostawców, wyspecjalizowanych w produkcji konkretnych urządzeń – twierdzi wiceprezes BAE Systems.

Mogą Ci się również spodobać

Sikorsky zdobył finansowanie na śmigłowce King Stallion

Spółka Sikorsky Aircraft podpisała kontrakt dotyczący dalszego finansowania i produkcji ciężkich śmigłowców transportowych CH-53K ...

Rosyjskie pociski hipersoniczne na Kamczatce

Rosyjski dziennik „Izwiestia” w swoim internetowym wydaniu opublikował 11 stycznia artykuł dotyczący uzbrojenia rosyjskiego ...

W Republice Korei zwodowano czwartą fregatę typu Daegu

W stoczni Hyundai Heavy Industries odbyła się uroczystość wodowania fregaty rakietowej Donghae (FFG-822).  Czwartej ...