Rekordowe przychody HSW dzięki ogromnym zamówieniom

Ogromne zamówienia na armatohaubice Krab i moździerze rak ciągną w górę wyniki Huty Stalowa Wola. Trudno uwierzyć, że jeszcze trzy lata temu HSW przynosiła… straty.

Zarząd podkarpackiej, artyleryjskiej zbrojowni spodziewa się w tym roku rekordowych przychodów. Przekroczą 700 mln zł i będą najwyższe w historii. – Przyspieszenie w HSW to wynik gigantycznych wojskowych zamówień na ciężką broń artyleryjską, ale także rezultat konsekwentnie prowadzonego w ostatnich latach trudnego procesu poprawy efektywności firmy i wzrostu potencjału huty – podkreśla prezes HSW Bernard Cichocki.

Już w sierpniu okazało się, że matecznik krabów i kluczowa spółka Polskiej Grupy Zbrojeniowej wypracowała prawie 17 mln zł zysku netto. To wynik wyższy o 3 mln zł od zysku planowanego za cały rok 2018 r.

Czytaj także: Artyleryjskie fabryki nadają ton

Porządki, czyli sanacja

Artyleryjska HSW obecnie nabiera rozpędu ale warto pamiętać ze jeszcze kilkanaście miesięcy temu w czasie gdy pierwsze armato-haubice Krab i samobieżne moździerze Rak w ramach kontraktów trafiły do jednostek, firma musiała uporać się z wewnętrznymi problemami i zadłużeniem.

Na szczęście dzięki sanacyjnym przedsięwzięciom udało się zażegnać ryzyka związane z realizacją strategicznych zbrojeniowych zamówień armii. A warte ok. 4,5 mld zł kontrakty na systemy dalekonośnych superhaubic i zautomatyzowanych moździerzy to obecnie największe zamówienie wojska w krajowej zbrojeniówce .

A przecież jeszcze w połowie 2016 roku nowy zarząd Huty Stalowa Wola wykazywał, że artyleryjska zbrojownia powinna spodziewać się wielomilionowych strat. Trzeba było podjąć radykalne reformy aby je ograniczyć.

Niewielu już pamięta w 2015 roku firma wykazywała 11 mln zł straty na samej działalności podstawowej przy przychodach ok. 157 mln zł. W pierwszych sześciu miesiącach 2016 r. przychody jeszcze bardziej zmalały i spadły do 70 mln zł. Sytuacja była krytyczna a stan finansów HSW groził utratą płynności.

– Powodem były błędy poprzedników i niewłaściwy sposób rozliczania kontraktów – twierdzi Cichocki. Program naprawczy wdrożony w HSW nie wszystkim w firmie się podobał i wymagał wyrzeczeń. W całym 2016 roku udało się jednak ograniczyć straty do 49 mln zł, przy przychodach na poziomie 367 mln zł. Dopiero jednak w zeszłym roku wysiłek włożony w naprawę artyleryjskiej spółki można było nazwać sukcesem.

Tradycje COP i epoka cyfrowa

Dalekonośne haubice krab, supermoździerze rak z Huty Stalowa Wola wyznaczają dziś artyleryjskie standardy w siłach zbrojnych i budują technologiczne kompetencje całej PGZ. A podkarpacka zbrojownia, jak żaden inny zakład wyrosły bezpośrednio z tradycji COP wyrasta na niekwestionowanego lidera krajowej zbrojeniówki.

Postęp w dziedzinie lufowej artylerii nie wziął się z niczego. – Wojska lądowe już po historycznym przełomie miały w miarę skonkretyzowany plan, a firmy wbrew codziennej mizerii zawczasu myślały o rozwoju technologii – tłumaczy Mariusz Cielma ekspert militarny i szef Nowej Techniki Wojskowej. Prawdziwy cud polegał na tym, że wszystkim, także kolejnym ekipom resortowych decydentów mimo potknięć i przeciwności, nie zabrakło konsekwencji we wciąganiu armat na cyfrowy brzeg.

To dlatego m.in. polska artyleria wciąż jeszcze oparta o konstrukcje wywodzące się z czasów Układu Warszawskiego zdecydowanie zmienia oblicze. – Dołączamy do grona właścicieli zupełnie przyzwoitych systemów – oceniają eksperci.

Ogniste skorupiaki: haubice Krab, samobieżne moździerze Rak wielolufowe wyrzutnie rakiet WR-40 langusta to dziś sztandarowe produkty HSW.

Huta właśnie realizuje największe dziś w zbrojeniówce zamówienie na 96 samobieżnych superdział 155 mm Krab i setek pojazdów towarzyszących.

Pożytki z kooperacji

Hitem eksportowym może się wkrótce okazać także Rak – jeden z najnowocześniejszych obecnie w Europie samobieżnych, zautomatyzowanych moździerzy 120 mm – całkowicie polskiej konstrukcji. 64 „jednostki ogniowe” Raka wojsko zamówiło w HSW za blisko 1 mld zł dwa lata temu. – Teraz wchodzimy w nową erę – mówi Bernard Cichocki, prezes HSW.

Armatohaubice Krab to bez wątpienia dzieło inżynierów HSW , choć, jak w przypadku każdej wyjątkowo złożonej konstrukcji technologie huta pozyskiwała z różnych źródeł. – To brzmi niewiarygodnie, ale podczas testowych strzelań na dystansie 30 km z uwzględnieniem aktualnych danych meteo, rozrzut trafień wokół wyznaczonego punktu nie przekracza 15 metrów – mówi Piotr Wojciechowski prezes prywatnej ożarowskiej grupy WB Electronics, która odpowiadała za cyfrowe systemy kierowania ogniem, środki komunikacji i elektronikę superdziała.

Moździerz Rak całkowicie polskiej konstrukcji ma inne zalety – jest wyposażony w potężną armatę kaliber 120 mm z unikalnymi automatami ładowania. Polowe działo dzięki nowoczesnemu systemowi nawigacji określa w terenie swoją pozycję a dzięki komputerowi pokładowemu i autonomicznym urządzeniom kierowania ogniem współpracującym z obserwacyjnymi dronami i radarami rozpoznania, jest w stanie samodzielnie strzelać i niszczyć wskazane cele – miejsca koncentracji wrogich wojsk, ośrodki dowodzenia , umocnione punktu obrony nieprzyjaciela i fortyfikacje.

Andrzej Kiński szef pisma Wojsko i Technika twierdzi że HSW zapracowała na swoją pozycję lidera polskiej zbrojeniówki bo jest przykładem budowania kompetencji firmy przez kolejne ekipy menedżerskie i zarządy. W podkarpackiej spółce nawet w trudnych czasach i przy nie zawsze sprzyjających politycznych wiatrach nie zaniedbywano prac rozwojowych i starano się znaleźć na nie pieniądze. Huta wcześniej także niż inne państwowe przedsiębiorstwa dostrzegła korzyści jakie może przynieść współpraca z prywatnymi, innowacyjnymi spółkami przy realizacji trudnych programów zbrojeniowych. A sukcesy systemów broni wykorzystujących haubice Krab i moździerze Rak są tego dowodem.

Mogą Ci się również spodobać

Dwóch finalistów w programie bojowych wozów piechoty

Departament Obrony Australii ogłosił finalistów programu Land 400 Phase 3. Jego celem jest zakup ...

Finlandia zwiększy wydatki obronne?

Ministerstwo Obrony Finlandii opublikowało projekt swojego budżetu na rok 2021. Miałby on wynosić 4,87 ...

Nowe życie norweskich Herculesów

Firma Coulson Aviation poinformowała o przebazowaniu pierwszego średniego samolotu transportowego Lockheed Martin C-130H Hercules ...