Kosztowny i spóźniony start patriotów

Ponad 5,4 mld zł MON wydało 
w 2018 r. na pierwszy etap rakietowego programu „Wisła". Fot./Krzysztof Skłodowski

Ponad 5,4 mld zł MON wydało 
w 2018 r. na pierwszy etap rakietowego programu „Wisła”. Ale największa inwestycja zbrojeniowa 
w historii RP 
traci impet.

Niby się wszyscy spodziewali, że należności za dostawę elementu pierwszego rzutu przeciwrakietowej tarczy będą znaczące, ale słone rachunki za patrioty wystawione przez Waszyngton w 2018 r. i tak wywołały szok. Tym większy, że po podsumowaniu całego importu uzbrojenia dla Sił Zbrojnych RP w zeszłym roku okazało się, że aż dwie trzecie rocznych wydatków modernizacyjnych wojska, czyli 7,2 mld zł, trafiło nie do Polskiej Grupy Zbrojeniowej i innych obronnych, rodzimych spółek, ale do zagranicznych koncernów.

Minister obrony Mariusz Błaszczak tłumaczy, że sprowadzanie z zagranicy niektórych kategorii sprzętu jest koniecznością, bo nie oferuje go polski przemysł. Ekspertów to nie przekonuje.

– Skala importu wojskowego wyposażenia jest szokująca. Co gorsza, tegoroczne zakupy „z półki”, m.in. rakietowych wyrzutni lądowych Homar/HIMARS czy śmigłowców od spółek zależnych zachodnich koncernów, potwierdzają niekorzystną tendencję. Jest ona destrukcyjna dla polskiej zbrojeniówki – denerwuje się Wojciech Łuczak, wiceprezes Altairu, wydawcy fachowego pisma „Raport WTO”.

Szoku spowodowanego rachunkiem za patrioty nie złagodziła informacja, że na zakupy sprzętu, czyli tzw. wydatki rzeczowe, wojsko w 2018 r. przeznaczyło rekordowe 11,1 mld zł i MON osiągnęło tym samym w wydatkach na modernizację techniczną „wskaźnik marzeń”, czyli prawie 30 proc. rocznego budżetu obronnego państwa. Tomasz Dmitruk, ekspert militarny fachowego pisma „Nowa Technika Wojskowa”, który drobiazgowo analizuje budżet resortu obrony, uważa, że należy mimo wszystko docenić wysiłek finansistów z MON, którzy w 2018 r., gdy pojawiła się konieczność regulowania należności za strategiczne inwestycje, wycisnęli z resortowej kasy dodatkowe 2 mld zł, kosztem innych działów m.in. uszczuplenia funduszu ubezpieczeń społecznych.

Zła wiadomość jest taka, że w założeniach tegorocznego budżetu obronnego manewru z dosypaniem pieniędzy nie przewidziano i zapewne nie da się go powtórzyć w kolejnych latach, więc wydatki sprzętowe zatrzymają się w 2019 r. na poziomie ok. 9 mld zł i najprawdopodobniej w kolejnym roku będą podobne.

Czytaj także: Wyścig zbrojeń według Mariusza Błaszczaka

Kłopot z offsetem Programu Wisła

Zdaniem Dmitruka szoku spowodowanego pierwszymi fakturami za patrioty nie udało się nawet złagodzić komunikatami o amerykańskich inwestycjach offsetowych towarzyszących programowi „Wisła”. Niestety na ważnym dla zbrojeniówki froncie kompensacyjnym nie ma sukcesów. Nie udało się wynegocjować nawet połowy z kilkunastu produkcyjnych umów, które miały włączyć największe firmy obronne w kraju w kooperację z koncernami z USA opowiadającymi za budowę tarczy Wisła. W obietnice, że dopinanie kontraktów na dostawy ciężarówek i podwozi z Jelcza, wyrzutni rakietowych i kontenerów dla urządzeń elektronicznych pierwszych baterii rakiet zakończy się w najbliższych tygodniach, nie wierzą nawet najwięksi optymiści.

Wśród analityków obserwujących politykę zbrojeniową pojawiły się spekulacje, że ostre wyboje już na starcie uzgodnień przemysłowych związanych z realizacją pierwszego etapu programu „Wisła” (chodzi o dostawę tylko dwóch baterii Patriot) wycenianego na ok. 20 mld zł, źle wróżą znacznie większym inwestycjom, które powinny towarzyszyć dostawom sześciu kolejnych baterii strategicznej broni rakietowej.

Czytaj także: Polska kupi w USA 20 wyrzutni rakiet. Offsetu nie będzie

Znikający SkyCeptor

Nie wiadomo też, co z transferem technologii i produkcją w Polsce niskokosztowych pocisków SkyCeptor. W zeszłym tygodniu, podczas konferencji w Warszawie szefowie izraelskiej spółki Rafael, która jest współproducentem pocisku, nie chcieli odpowiedzieć, na jakim etapie są uzgodnienia dotyczące przekazania technologii pocisków SkyCeptor podwykonawcom z Polskiej Grupy Zbrojeniowej: – Negocjacje w tej sprawie prowadzi Raytheon, a szczegóły chroni tajemnica – tłumaczono.

Od początku tego roku, kiedy było wiadomo, że są problemy z uzgodnieniem umów przemysłowych, w kuluarach MON można usłyszeć argumenty o konieczności przesunięcia w czasie zbyt ambitnych zamierzeń i np. podzielenia drugiej fazy „Wisły”, wycenianej na co najmniej 40 mld zł, na łatwiejsze do wykonania podetapy.

Niepokój o przyszłość największego w Siłach Zbrojnych RP programu zbrojeniowego udzielił się nawet Amerykanom. Podkreślają gotowość do współpracy ze zbrojeniówką, ale po polskiej stronie nie dostrzegają gotowości do technologicznej kooperacji.

Czytaj także: Spór o „tanie” rakiety zastopował patrioty

Wisła ma zyskiwać technologie z czasem

Na blisko 950 mln zł wyceniono w umowach zawartych w marcu 2018 r. wartość kompensacyjnych projektów i potencjalnych inwestycji związanych z dostawą systemów rakietowych średniego zasięgu Patriot w pierwszym etapie realizacji programu „Wisła”.

Lista offsetowych zobowiązań uzgodniona z producentem zestawów Patriot Raytheon Company zawiera 31 projektów i przedsięwzięć (do wykonania w ciągu dziesięciu lat). Według zapewnień MON pozwoli ona na pozyskanie zdolności w zakresie dowodzenia i kierowania w oparciu o moduł dowodzenia IBCS, produkcji i serwisowania wyrzutni i pojazdów transportowo-załadowczych, a także na utworzenie certyfikowanego centrum administracji i zarządzania produkcją, dostosowaniem, serwisowaniem oraz naprawami systemu „Wisła” oraz innych programów obrony przeciwlotniczej i obrony powietrznej. Umowa zakłada również pozyskanie zdolności produkcji i serwisowania 30-mm armat Bushmaster. Wartość kompensat to ponad 224 mln zł.

Analogiczna umowa z Lockheed Martin Global Inc., producentem nowoczesnej amunicji rakietowej, zawiera 15 zobowiązań offsetowych do zrealizowania także w ciągu najbliższej dekady. MON podkreślało, że pozyskane w jej ramach zdolności i kompetencje pozwolą na produkcję i serwisowanie elementów wyrzutni przeznaczonych dla pocisków PAC-3 MSE, produkcji wybranych elementów tych pocisków i budowę w polskiej zbrojeniówce laboratorium dla badań rakietowych. Lockheed ma zapewnić także nowe zdolności związane z utrzymaniem w sprawności przez polski przemysł samolotów F-16. Wartość umowy offsetowej wynosi 724,7 mln zł.

Czytaj także: Polska wyprodukuje rakiety do systemu Patriot

 

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Katar zwiększy flotę Guardianów

Departament Stanu USA wydał zgodę na potencjalną sprzedaż do Kataru drugiej partii śmigłowców bojowych ...

Iracki F-16

Amerykańskie firmy wspierają irackie F-16

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych oraz Sallyport Global Holdings podpisali kontrakt w sprawie wsparcia eksploatacji ...

Silniki dla CH-53K King Stallion

General Electric podpisał umowę w sprawie produkcji i dostaw kolejnej partii silników T408-GE-400 przeznaczonych ...