Umowa na system Patriot podpisana. Dostawa za 4 lata

Minister obrony Mariusz Błaszczak i Ambasador USA w Polsce Paul W Jones po podpisaniu umowy na dostawy systemów Patriot. Janek Skarżyński/AFP

W Warszawie podpisano umowę na dostawę pierwszych baterii Patriot. W uroczystości wzięli udział prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i szef MON Mariusz Błaszczak. Dostawy mają się zacząć za cztery lata.

Zakup antyrakietowego systemu Patriot w ramach Programu Wisła to największa i najbardziej skomplikowana technologicznie inwestycja modernizacyjna w dziejach polskiej armii.

– System Patriot jest systemem ultranowoczesnym. Jest drogi – to prawda, że jest drogi, ale jest takie powiedzenie u nas, „co tanie, to drogie, a co drogie, to porządne i długo działa” i tak właśnie jest z tym systemem – mówił podczas uroczystości prezydent Andrzej Duda. Zaznaczył też, że system ten ma stanowić podstawę obrony Polski na kolejne dziesięciolecia.

– Najważniejsze jest to, żebyśmy weszli do elity krajów, którzy posiadają taki system obrony. To zupełny nowy rozdział w historii Polski – mówił prezydent Andrzej Duda.

Minister obrony Mariusz Błaszczak ujawnił dziś, że za system obrony Polska zapłaci 4,75 mld dol.

To nie koniec batalii o oręż dla tarczy powietrznej Wisła za kilkadziesiąt miliardów złotych. Już latem 2017 r. zdecydowano o podzieleniu transakcji na dwie fazy.

W pierwszej, wartej blisko 20 mld zł, Amerykanie dostarczą broń w konfiguracji identycznej z zamawianą dziś przez US Army u producentów.

Następny zakup, sześć kolejnych baterii Patriot, będzie dopiero negocjowany, a pozyskiwany wówczas oręż ma zawierać wszelkie nowinki wynikające z rozwoju systemu. Dopiero późniejsza umowa przemysłowa powinna zagwarantować przekazanie przez USA zaawansowanych technologii radarowych i rakietowych krajowej zbrojeniówce.

Odroczony offset na system Patriot

Umowa offsetowa dotycząca pierwszej fazy transakcji, podpisana w zeszłym tygodniu w Warszawie, zawiera 31 zobowiązań na okres dziesięciu lat. Ich realizacja pozwoli na pozyskanie zdolności w zakresie dowodzenia i kierowania w oparciu o moduł dowodzenia IBCS. Strona polska zyska także zdolności produkcji i serwisowania wyrzutni oraz pojazdów transportowo-załadowczych.

Podpisane porozumienia otwierają także drogę do utworzenie certyfikowanego Centrum Administracji i Zarządzania Produkcją, dostosowaniem, serwisowaniem oraz naprawami systemu Wisła oraz innych programów obrony przeciwlotniczej i obrony powietrznej.

Umowa zakłada również pozyskanie zdolności produkcji i serwisowania 30-mm armat Bushmaster. Wartość kompensat to ponad 224 mln zł.

Analogiczna umowa z Lockheed Martin Global zawiera 15 zobowiązań offsetowych do zrealizowania także w ciągu najbliższej dekady. MON podkreśla, że „pozyskane w jej ramach technologie pozwolą na produkcję i serwisowanie elementów wyrzutni przeznaczonych dla pocisków PAC-3 MSE, wybranych komponentów tych pocisków, budowę laboratorium badań rakietowych.

Lockheed ma zapewnić także nowe zdolności związane z serwisowaniem przez polski przemysł samolotów F-16. Wartość umowy offsetowej wynosi prawie 725 mln zł.

Intensywne negocjacje dotyczące fazy I oraz transferu mniej skomplikowanych technologii offsetowych trwały od jesieni 2017 r. i zakończyły się dopiero w marcu. Rząd przy każdej okazji podkreślał, że układom z Waszyngtonem towarzyszy wyjątkowa determinacja. Równolegle szef MON Mariusz Błaszczak krzepił, że nowoczesny oręż rakietowy kupimy w cenach korzystniejszych niż się spodziewano. Minister zaznaczył, że oczekiwana redukcja kosztów transakcji może sięgać nawet 50 proc. przy wyjściowej kwocie amerykańskiej oferty przekraczającej 10 mld dol.

– Negocjatorzy MON zadbali, by oszczędności nie uszczupliły zdolności bojowych systemu – mówił Błaszczak.

Czytaj także: Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało offset na Patrioty

Potrzeba sukcesu

MON nie ujawniło jak dotąd konkretnych ustaleń podpisywanego w środę kontraktu. Do opinii publicznej przebijały się tylko informacje, że Amerykanie mieli zażądać ogromnej sumy za precyzyjne, najnowsze obecnie, kierowane pociski do zestawów Patriot. Mowa o rakietach PAC-3 MSE.

To broń nowej generacji, niszcząca wrogie rakiety techniką hit to kill, czyli bezpośredniego kinetycznego trafienia. Polska zamówi ponad 200 takich superpocisków.

Przedstawiciele MON nie wyjaśnili też, czy znaczące obniżenie kosztów zakupu nie oznacza wycofania się strony polskiej z niektórych oczekiwań. Mowa tutaj o transferze najbardziej potrzebnych, krytycznych technologii i zmniejszeniem zobowiązań offsetowych wobec polskiej zbrojeniówki. Jest raczej pewne, że obietnice Raytheona, iż amerykańscy producenci ulokują w naszej zbrojeniówce zamówienia warte połowę wartości kontraktu, ziszczą się dopiero po zrealizowaniu pełnych dwóch faz rakietowej transakcji.

Na razie liczy się cel: jak najszybsze zapewnienie osłony wybranym strategicznym obszarom kraju i obiektom o specjalnym znaczeniu przed powietrznym atakiem rakietowym.

Wisła otrzyma sprawdzoną broń

Przedmiotem dostaw w I fazie programu „Wisła” mają być dwie baterie (16 wyrzutni) systemu Patriot w konfiguracji oferowanej obecnie US Army. Ich wyposażenie stanowić będą cztery sektorowe radary, stacje kierowania ogniem MPQ-65. Siłę uderzeniową stanowić będą rakiety PAC-3 MSE.

Polskie Patrioty mają być także wyposażone, w rozwijane dopiero przez Northrop Grumman, system dowodzenia IBCS. O jego włączenie do oferty Polska walczyła od miesięcy. Jego wdrożenie pozwoli integrować z patriotami zewnętrzne źródła informacji z rozpoznania obrony powietrznej.

John Baird, wiceprezes Raytheon Integrated Defense Systems, potwierdził, że dostawy broni w ramach etapu pierwszego zaplanowano do 2022 r.

Docelowa konfiguracja „Wisły” (II faza) będzie jeszcze ambitniejsza. Jeśli powiodą się negocjacje offsetowe, najlepsze amerykańskie technologie radarowe i rakietowe mają szansę trafić do polskiej zbrojeniówki. To umożliwi jej skok w nowoczesność.

Faza II zamówienia dotyczyć ma zakupu pozostałych sześciu baterii w konfiguracji docelowej. Obejmuje ona dostawy systemu Patriot z dodatkowymy, niskokosztowymi rakietami SkyCeptor oraz stacjami radiolokacyjnymi AESA o polu widzenia 360 st. najnowszej generacji. Realizacja zamówienia umożliwi także włączenie do systemu polskich sensorów. Mowa m.in. o stacji radiolokacyjnej wczesnego wykrywania P-18PL i systemu radiolokacji pasywnej PET/PCL opracowywanych przez warszawski PIT-Radwar.

Negocjacje w sprawie realizacji II fazy programu „Wisła” miałyby się rozpocząć natychmiast po podpisaniu kontraktu na pierwsze dwie baterie Patriot.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Syryjski sprawdzian bojowych bezpilotowców

W ostatnich dniach w uderzeniach sił powietrznych Baszara al Asada na terenach północno-zachodniej Syrii ...

PAS 2019: Nowe myśliwce 5. generacji na salonie w Paryżu

Pierwszego dnia tegorocznego Międzynarodowego Salonu Lotniczego i Kosmicznego w Paryżu, głównymi wydarzeniami były prezentacje ...

Seahawki coraz bliżej Indii

W najbliższych dniach rząd Indii ma autoryzować zakup 24 wielozadaniowych morskich śmigłowców pokładowych Lockheed ...